Inne strony warte obejrzenia:
praca zakupow
Eksploatacja ukraińskich chłopów przy równoczesnej dyskryminacji wyznawców prawosławia przyczyniła się do zrujnowania sytuacji na kresach ówczesnej Rzeczypospolitej. Powodem tego było, jak wiadomo, uzależnienie liczebności wojska zaporoskiego – pod taką nazwą występowali Kozacy rejestrowi – od uchwał polskiego Sejmu. Niebezpieczeństwo narastającego konfliktu związane było z możliwością połączenia się niezadowolonych Kozaków ze sporadycznie buntującym się chłopstwem. W rezultacie problem Kozaczyzny przestawał być tylko wewnętrznym problemem państwa polskiego, ale nabrał międzynarodowego znaczenia. Świadczy o tym w szczególności wykorzystywanie wojsk kozackich przez obce państwa (przede wszystkim przez Austrię, Rosję, a także Turcję) w celu prowadzenia destrukcyjnych walk, które osłabiały Rzeczpospolitą.
W obliczu wojen prowadzonych o tron moskiewski i szwedzki władze Rzeczypospolitej stanęły w obliczu trudnego zadania rozwiązania w jak najszybszym czasie problemu Kozaczyzny, aby uczynić z niej instrument polskiej polityki wschodniej. Na ten aspekt sprawy zwracał uwagę profesor W. A. Serczyk, wskazując na uczestnictwo Kozaków w akcjach zbrojnych po stronie Rzeczypospolitej. W czasie polsko-szwedzkich walk o Inflanty w latach 1601–1602 Kozacy rejestrowi pod dowództwem Samijła Kiszka walczyli wspólnie z oddziałami polskimi.
Ważną rolę odegrali Kozacy podczas wypraw na Moskwę organizowanych przez magnatów, zainteresowanych rozszerzeniem wpływów na wschodzie. Jako pretekst do najazdów posłużyła obrona praw cudownie ocalałego Dymitra, podającego się za syna cara Iwana IV Groźnego. Śmierć w tajemniczych okolicznościach w Ugliczu prawowitego Dymitra stała się powodem dla polskich magnatów, a zwłaszcza rodów Wiśniowieckich i Mniszchów, do ingerowania w latach 1604–1606 w wewnętrzne sprawy wschodniego sąsiada. Pierwszy Dymitr Samozwaniec zdołał opanować Moskwę, ale został zamordowany wraz z polskimi doradcami podczas rozruchów w stolicy Rosji w 1606 roku. Wkrótce po tym doszło do wyprawy kolejnego Samozwańca, także popieranego przez polskich magnatów. Car Wasyl Szujski zwrócił się wówczas o pomoc do Szwecji, co stało się powodem do podjęcia (tym razem już oficjalnej) interwencji zbrojnej Rzeczypospolitej. Kozacy, którzy wchodzili w skład oddziałów Dymitra Samozwańca I, uczestniczyli później w wyprawach Dymitra Samozwańca II (1607–1610). Uczestniczyło w nich 30 tysięcy Kozaków rejestrowych pod dowództwem hetmana Piotra Konaszewicza-Sahajdacznego. Kozacy przyszli z odsieczą królewiczowi Władysławowi oblężonemu przez Rosjan pod Tuszynem.
Copyright © 2007, Warto również odwiedzić: