Inne strony warte obejrzenia:
Iwan Aksakow jeden z ideologów wszechrosyjskiej i panslawistycznej koncepcji wspólnej ojczyzny, cynicznie oznajmiał: A co się tyczy prastarych ziem rosyjskich, zamieszkanych przez pokrewnych nam braci i współwyznawców, Małorusów, Czerwono- rusów i Białorusów, Rosja opiera się na najbardziej niezaprzeczalnym prawie - prawie moralnym, ściślej mówiąc, na moralnym obowiązku braterstwa. Ten właśnie obowiązek nie pozwolił Aksakowowi nadać Białorusinom i Ukraińcom elementarnych praw, ponieważ wszyscy Rosjanie, niezależnie od nazwy, powinni tworzyć jedną zwartą rodzinę, a tak zwane zagadnienie małorosyjskie nie istnieje już choćby dlatego, że jest to problem ogólnorosyjski, ludowy, wiejski, problem całej ziemi rosyjskiej, równie bliski mieszkańcom Penzy, jak i Wołynia. Ukraina zadnieprzańska i Białoruś nie są krajami podbitymi, o które można się spierać - to część żywego ciała Rosji.
Michaił Katkow, rosyjski publicysta, stanowczo odmawiał Ukraińcom nie tylko prawa do samostanowienia, ale i do jakiejkolwiek autonomii narodowej - i to właśnie ze stanowiska ponadnarodowego braterstwa.
Chcą nam narzucić - pisał Katkow - takie rozwiązanie, które byłoby oparte na waśni narodowościowej.
Na podstawie ukazu, podpisanego przez cara Aleksandra II 18 maja 1876 roku, zabroniono wystawiania w języku małoruskim (czyli ukraińskim) spektakli teatralnych, przywozu wszelkich książek w języku ukraińskim, a także przekładów na język małoruski. W różnych miejscowościach ukraińskich zamknięto placówki Hromady, tj. lokalnych ukraińskich towarzystw szkolnych (powstających od 1859 roku), które jednak w pewnym zakresie kontynuowały działalność w konspiracji. Przejawem dyskryminacji było również usunięcie z katedry uniwersytetu w Kijowie i zmuszenie do udania się na emigrację wybitnego historyka i etnografa Mychajłę Hruszewskiego.
W wyśmienitym stylu bronił praw ludności ukraińskiej lewicowy poseł Petrowski na posiedzeniu IV Dumy Państwowej 2 czerwca 1913 roku. Mówca nawiązał do sprawozdania archidiakona Pawła z Aleppo z roku 1652, dotyczącego oświaty na Ukrainie: Nie tylko mężczyźni, ale również kobiety i dzieci umiały czytać. Spisy ludności z 1740 i 1748 roku podawały, że w siedmiu pułkowych okręgach Hetmańszczyzny, czyli w guberniach połtawskiej i czernihowskiej, na 1904 wsie przypadało 866 szkół, w których wykładano w języku ukraińskim. Jedna szkoła przypadała na 746 mieszkańców. W roku 1804 wydano dekret zabraniający nauczania w języku ukraińskim. Skutki narodowego ucisku były coraz bardziej widoczne. „Spis" z roku 1897 wykazał, że największy odsetek analfabetów w Rosji przypada na Ukrainę. W tymże roku liczba umiejących pisać nie przekraczała 13 procent.
Copyright © 2007, Warto również odwiedzić: