Inne strony warte obejrzenia:
oferta szkoleń informatycznych
Ożywienie narodowego ruchu ukraińskiego w Galicji miało również inny poważny powód: uświadomienie sobie istniejących podziałów społecznych i kulturowych. We wschodniej części kraju zbiegały się one często z antagonizmami dzielącymi ukraińskiego chłopa i polskiego obszarnika.
Zgłoszony w czasie obrad Sejmu Krajowego we Lwowie (grudzień 1865 rok) wniosek księdza Antoniego Petruszewicza o dopuszczenie języka ukraińskiego do obrad sejmowych spotkał się z jednogłośnym sprzeciwem grupy posłów polskich. Występując w ich imieniu, hrabia Leszek Dunin-Borkowski kwestionował prawo Ukraińców nie tylko do odrębności narodowej, ale nawet językowej. Stanowisko to wywołało dyskusję w kołach emigrantów postyczniowych – tym bardziej że część oderwanych od kraju działaczy nie zdawała sobie sprawy z przemian w życiu narodów (w tym głównie ukraińskiego) niegdyś wchodzących w skład przedrozbiorowej Polski. Wspomnieć należy, że właśnie ze środowisk ukraińskich wywodziło się w XIX stuleciu wielu patriotycznych działaczy gente Rutheni, natione Poloni, dla których walka o Polskę była synonimem wolności i demokracji.
Rząd austriacki, postępujący w myśl zasady divide et impera, starał się zdyskontować sprzeczności między narodami. Do pogłębiania tych rozbieżności przyczyniła się antyukraińska polityka prowadzona najpierw przez namiestnika Agenora Gołuchowskiego. Bezpośrednim celem jego działań było ograniczenie antypolskiego nurtu w ukraińskim ruchu narodowym. Proces ten pogłębiał się w miarę przenikania do Galicji Wschodniej prądów idealizujących dawne „wolne" kozactwo.
Stosunki polsko-ukraińskie skomplikowały jeszcze bardziej wydarzenia z 1902 roku, gdy w Galicji Wschodniej wybuchł masowy ruch chłopski. W ciągu letnich miesięcy strajki ogarnęły łącznie około 400 gmin w przeszło 20 powiatach. Według oceny Iwana Franki polscy chłopi i fornale (czyli robotnicy rolni, rekrutowani przez obszarników głównie spośród Polaków) stanowili w przybliżeniu 20 procent uczestników tego powstania. Co najmniej 80 procent strajkujących stanowili Ukraińcy. Na pogranicznym, z reguły mieszanym polsko-ukraińskim obszarze etnicznym strajki rolne miały miejsce w okolicach Przemyśla i Mościsk. Na Podolu, przy granicy z państwem rosyjskim, w powiatach: zbaraskim, tarnopolskim, skałackim, nusiatyńskim, trembowelskim, czortkowskim, buczaczkowskim i zaleszczyckim, strajki objęły od 50 do 70 procent obszarów dworskich.
Copyright © 2007, Warto również odwiedzić: