Inne strony warte obejrzenia:
schody na poddasze
Wybory prezydenckie w roku 2010 w Polsce są jedną wielką komedią. Tak można to podsumowac. Są od początku do końca dziwne i naprawdę ciężko jest z nich coś wyciągnąć. Wszystko przez kwietniową tragedię, jaką była śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego w katastrofie lotniczej w Smoleńsku. tragedia ta wywarła wpływ na ludzi na całym świecie. Dodatowo widać to było tydzień później, gdy miał się odbyć pogrzeb prezydenta na Wawelu, a niestety połowa zadeklarowanych głów państwa odmówiło swoje wizyty głównie przez wybuch wulkanu w Islandii. Wiele osób po prostu bało się przylecieć. A teraz przedwczesne wybory. Wszyscy sądzili, że brat byłego prezydenta - Jarosław nie będzie w nich startować. Zadziwił on jednak wszystkich ogłaszając swoją kandydaturę z ramienia PiSu. I zaczęła się nieoficjalna wojna. Również wielu cywilów zamieszało się w kwestie polityczne. Uważają oni, że jest to niesmaczne - by wykorzystywać śmierć brata bliźniaka, do tego by zastąpić go na miejscu prezydenta. Niestety taka jest już polska polityka. Mamy więcej problemów niż jest to określane - ciężko jest stworzyć odpowiednie warunki na to, by móc zdobyć większe poparcie niż jest to zazwyczaj. Polityczne utarczki bolą wielu obywateli państwa i stają się męczące - zwłaszcza, że wszystko dzieje się jakby za mgłą. Nie ma oficjalnych wyzwisk, oszczędza się mowę, a wszystko czyni aktorstwo. Wygra ten, który najlepiej potrafi udawać. Nie idzie ukryć, że nasze utarczki są o wiele inne od tych na zachodzie. Nasze wybory różnią się bardzo pod względem mentalności od tych na zachodzie Unii Europejskiej czy też w samych Stanach Zjednoczonych. Nasz naród jest niezgodny, można powiedzieć nawet cyniczny. Każdy myśli tylko o sobie. Niestety nie sprawdza się to na narodowej scenie politycznej, dlatego też bardzo często stajemy się po prostu komediantami na całym świecie. Warto o tym wiedzieć, gdyż nie zawsze będzie można stworzyć odpowiednią rzecz do wykorzystania w przyszłości. Warto wykorzystywać takie problemy i cięzko jest coś zrobić by w przyszłości natura naszego narodu i przede wszystkim jego sfer politycznych uległa zmianie. Przede wszystkim nadzieja w nowych młodych pokoleniach. Ważne jest to, aby podążyły one zupełnie inną drogą. Drogą sprawiedliwości, a nie wiecznej rywalizacji. Jest to bardzo ważne w wielu przypadkach - wystarczy bowiem zmienić co nieco w swoim zachowaniu.
Copyright © 2007, Warto również odwiedzić: