Inne strony warte obejrzenia:
Projekty domu
Wycofujący się z Zadnieprza Jeremi Wiśniowiecki, któremu towarzyszył ze swoimi oddziałami wojewoda kijowski Tyszkiewicz, otrzymał posiłki od oboźnego litewskiego Osińskiego – 1200 żołnierzy gwardii królewskiej. Połączone siły polskie liczyły około 10 tysięcy żołnierzy. Spodziewając się uderzenia Krzywonosa (około 50 tysięcy Kozaków), Wiśniowiecki zajął Konstantynów i zbudował tabor. Kozacy, którzy wyparli początkowo Polaków, zostali odparci przez wojska Wiśniowieckiego. 27 lipca Krzywonos otrzymał znaczne posiłki i zaczął przeprawiać się przez Sicz, zamierzając uderzyć na Polaków. Wiśniowiecki cofnął wojska od rzeki, pozorując odwrót. Pozwoliwszy na przeprawienie się kilkunastu tysięcy Kozaków, zaatakował ich wszystkimi siłami. Manewr ten powtórzył dwukrotnie. Za trzecim razem jazda polska sforsowała Słucz, uderzając na Kozaków. Zwycięski Wiśniowiecki zrezygnował jednak z dalszej walki, a Krzywonos, który poniósł w czasie bitwy ciężkie straty, poprzestał na zajęciu Konstantynowa.
W tej sytuacji Chmielnicki wysłał w lipcu 1648 roku do Warszawy posłów z instrukcją. Pismo zawierało skargę na dzierżawców i pułkowników ukraińskich oraz żądanie wypłacenia zależnego żołdu, zwrotu przekazanych unitom prawosławnych cerkwi, a także przywrócenia dawnych swobód. Chmielnicki realistycznie oceniał swoje możliwości i nawet po uzyskanym zwycięstwie ograniczył się do żądania konkretnych przywilejów dla Kozaków w zamian za poparcie władzy królewskiej.
Jesienią 1648 roku zebrało się pod Piławcami ruszenie, uprzedzając połączenie się Kozaków z nadciągającymi im na pomoc Tatarami. 23 września 1648 roku w obliczu znacznej przewagi przeciwnika, dowództwo polskie postanowiło rozpocząć odwrót. Opanowani myślą o nieuchronnej porażce dowódcy i żołnierze porzucili tabory. W trakcie walk pod Piławcami zginęło trzystu polskich żołnierzy, reszta się rozproszyła. Kozacy wspierani przez oddziały tatarskie, ruszyli na Lwów, ale nie zdobyli go, gdyż mieszczanie złożyli Chmielnickiemu znaczny okup pieniężny. Kozakom nie ulegli też obrońcy Zamościa.
Po rozpoczęciu oblężenia Zamościa Bohdan Chmielnicki zagroził marszem na Warszawę, gdzie 17 listopada 1648 roku obradował Sejm elekcyjny. W liście do zebranych na elekcję posłów Chmielnicki proponował zawarcie porozumienia. Warunkiem było oddanie tronu królewiczowi Janowi Kazimierzowi. W przeciwnym razie wojska Chmielnickiego miały ruszyć w głąb Polski.
Copyright © 2007, Warto również odwiedzić: