Inne strony warte obejrzenia:
opieka nad grobami kraków
Kozaczyzna zjednała sobie nie tylko prawosławne duchowieństwo, ale również świeckie środowiska, które w katolicyzmie upatrywały rywala w staraniach o zdobycie szerokich wpływów w społeczeństwie. Będące wówczas w obiegu hasło „Kijów drugą Jerozolimą”, wyrażało dążenie wyższej hierarchii prawosławnej nie tylko na Ukrainie, ale również wśród setek tysięcy prawosławnych, którzy znaleźli się pod panowaniem Turków.
Utworzenie niezależnego od Rzeczypospolitej prawosławnego państwa ukraińskiego byłoby korzystne dla hierarchii tego wyznania. Pozycję Bohdana Chmielnickiego znacznie wzmocnił przyjazd do Kijowa rezydującego w Konstantynopolu patriarchy Cerkwi prawosławnej Pajsjusza, który udzielił mu błogosławieństwa na dalszą wojnę przeciwko katolickiej Polsce.
Patriarcha Pajsjusz spodziewał się, że Ukraina mogłaby pomóc prawosławnym w swej większości narodom bałkańskim w zrzuceniu panowania Turków. Nadał Chmielnickiemu tytuł Ducis Russiae i porównał do Konstantyna Wielkiego.
Pod hasłem walki z Lachami wystąpiło chłopstwo na Ukrainie, Wołyniu i Podolu. Także mieszczaństwo zbuntowało się przeciw rosnącemu monopolowi handlowemu Żydów. W wyniku przemian, które zaszły na Ukrainie po 1648 roku, przeważała początkowo tendencja, którą można określić jako dążenie do egalitaryzmu (pogląd społeczno-polityczny uznający za podstawę sprawiedliwego ustroju społecznego zasadę całkowitej równości warunków życia oraz praw ludzi). Wynikało to z faktu, że polską magnaterię jako klasę panującą na Ukrainie zamieniono Kozactwem. W latach 1648–1656 do szeregów kozackich napłynęło tysiące obywateli miejskich, chłopów, a także liczna grupa szlachty wyznania prawosławnego. W praktyce okazało się jednak, że nie każdy był w stanie ponosić wydatki związane ze służbą wojskową. Osoba, która im nie podołała, była pozbawiona prawa do awansu, nie mogła być wybrana na oficera. W ten sposób Kozak, którego nie stać było na zakup własnego ekwipunku, z czasem powracał do dawnej pozycji społecznej – chłopa albo mieszczanina.
Pod koniec XVI wieku na słabo zasiedlone stepowe obszary lewobrzeżnej Ukrainy przybywali także zbiegli przed pańszczyzną chłopi. W nowym miejscu starali się uchodzić za Ukraińców (Rusinów), co mogło ich uchronić przed dawnymi właścicielami, to znaczy polską szlachtą, a tym samym przed deportowaniem do majątków, w których pracowali przed ucieczką.
Copyright © 2007, Warto również odwiedzić: