Inne strony warte obejrzenia:
Najlepszy deweloper gdynia
Ciszą wyborczą nazywa się czas, gdy nie można przedstawiać swojego programu politycznego, czy w jakikolwiek inny sposób zachęcać ludzi do głosowania na danego kandydata. Cisza wyborcza jest nawet przeprowadzana pod groźbą kary, za jej złamanie. W tym czasie obywatele danego kraju mają czas, aby zastanowić się na kogo pragną oddać głos po odbytej kampanii wyborczej. Jeśli chodzi o to, co obejmuje cisza wyborcza, są to wszelkie manifestacje, wystąpienia polityczne w telewizji, radio, a także wszelkie publikacje na ich temat. Również nie wolno przyklejać jakichkolwiek plakatów z kandydatami. Nie należy wówczas publikować sondaży wyborczych. Nie jest to jednak stosowane we wszystkich krajach. Na przykład w Stanach Zjednoczonych, czy też w Niemczech nie istnieje prawnie ustanowiona cisza wyborcza. Cisza wyborcza w niektórych krajach jest tylko przyjęta zwyczajowo, ale nie należy się jej ściśle trzymać. Jeśli chodzi o Polskę, cisza wyborcza rozpoczyna się od północy na dzień przed wyborami, a kończy się ona, gdy zakończone są wybory. Najczęstszą karą, jaka jest wręczana za złamanie ciszy wyborczej jest grzywna. Należy się zatem stosować do tego rozporządzenia. Próg pięciu procent jest zasadą przyjętą przez Niemcy w roku 1963. Głosi ona, iż mandaty w tym kraju w Bundestagu dostaną tylko te partie polityczne, które otrzymały więcej niż 5% poparcia przez obywateli. Natomiast te partie, które nie dostały przynajmniej pięcioprocentowego poparcia nie dostaną się do Bundestagu. Należy jednak dodać, iż zasada ta nie obowiązuje kandydatów, którzy wybierani są w bezpośrednich wyborach. Według niektórych ludzi zasada ta niszczy demokrację, ponieważ poszkodowane są te partie, które nie otrzymując 5% poparcie nie dostają się do Bundestagu i tracą jakby ważność. Co więcej, eliminuje to mniejsze partie. Ponadto ludzie stają się jakby zmuszeni do kandydowania na bardziej popularne partie polityczne, gdyż mając świadomość, że mniejsze partie i tak się nie dostaną do Bundestagu, wolą oddać głos na bardziej znaną partię. Dlatego też, często te partie, które najlepiej oddają interesy obywatele nie mogą dostać się do niemieckiego parlamentu. Jednak Federalny Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż takie postępowanie jest zgodne z ustanowioną konstytucją i w rzeczywistości zapobiega to dużej ilości mniejszych partii w rządzie.
Copyright © 2007, Warto również odwiedzić: